Nigdy nie lubiłam pisać o sobie samej.
Ja to ta osoba na zdjęciu pojąca hipopotama herbatą. Afrykanistka z zawodu, dziennikarka i fotografka z zamiłowania.

Dlaczego fotografia?
Z banalnie prostej przyczyny – mam głowę pełną obrazów, których nie potrafiłam przełożyć na papier ani farbami ani ołówkiem. Natomiast te obrazy mogę sfotografować. Kocham Afrykę, zwierzęta i podróże. I to fotografuje mi się najłatwiej, mogłabym wręcz powiedzieć – „naturalnie”.
Fotografia inscenizowana – ludzie i martwa natura – stanowi dla mnie wyzwanie.

A ja podejmuję wyzwania 😉

Zapraszam Was do mojego świata – pełnego emocji, pokolorowanego światłem i nostalgicznie czarno-białego,  do szumu wodospadu, śpiewu ptaków, śmiechu dzieci, ryku lwa i stukotu końskich kopyt.